Sublimacyjne osuszanie zalanych zbiorów po ich uprzednim zamrożeniu.
Jeden komentarz
mol25 kwietnia 2013 20:11
No,no… Jak na bibliotekę używacie „ciężkiego sprzętu”. Książnice nieczęsto kojarzą się z liofilizatorami, komorami jak ze szpitala i ludźmi w białych kitlach.
Swoją drogą dobrze widzieć, gdzie się zgłaszać w razie nieszczęśliwego wypadku.
No,no… Jak na bibliotekę używacie „ciężkiego sprzętu”. Książnice nieczęsto kojarzą się z liofilizatorami, komorami jak ze szpitala i ludźmi w białych kitlach.
Swoją drogą dobrze widzieć, gdzie się zgłaszać w razie nieszczęśliwego wypadku.