W trakcie odkwaszania i konserwacji zbiorów kartograficznych przez nasze ręce przechodzi bardzo duża ilość zbiorów. Część z nich ma swoje opakowania ochronne wykonane 100-200 lat temu. Większość z nich znakomicie spełniła swoją rolę przejmując na siebie uszkodzenia mechaniczne. W międzyczasie same opakowania awansowały do rangi zabytku będąc świadectwem swoich czasów i ówczesnego myślenia o ochronie zbiorów.
Powyżej pokazujemy prosty futeralik z zamontowaną bawełnianą czerwoną tasiemką – jej pociągnięcie powoduje wysunięcie się mapy ku górze i łatwe jej wyjęcie. Widać, że niektóre pomysły mają swoją długą tradycję. Ciągle godne polecenia! (al)
Foto: al
W trakcie odkwaszania zbiorów spotykamy się z różnego rodzaju niepowtarzalnymi decyzjami – podjętymi przez introligatora w trakcie oprawy nietypowego druku. Tutaj mamy pomysł na oprawę tekstu połączonego z tablicami o dwukrotnie większym formacie. Tablice ochroniono dodatkowo papierem marmurkowym -więc krawędzie bloku nie opierały się bezpośrednio na kartach tablic. Po zagięciu pod okładkę plik kart trafiał w specjalnie przygotowane miejsce. Introligatorom i konserwatorom książek nie trzeba zwracać uwagi na to, że cały pomysł powstał przed rozpoczęciem prac introligatorskich – z przodu bloku doszyto od razu plik pustych kart, które następnie przycięto do właściwego rozmiaru.
Pomysł zdał egzamin – druk wraz z tablicami zachował się znakomicie pomimo, że prace wykonano w I połowie XX w.
(ag)
fot: AP